sobota, 14 grudnia 2013

Rozdział II

"Ciągle zastanawiam się, co stało się z naszą przyjaźnią. Wszystko się rozlatuje i nie możemy się dogadać w żadnej kwestii. Mam nadzieję, że to się zmieni.
Love,
Violetta."
***
To prawda, ciągle zastanawiam się, jak doszło do tego rozłamu. Nic nie jest takie jak dawniej. Ciągle się kłócimy, nie możemy dojść do porozumienia. Chciałabym, żeby było jak dawniej, żeby nie było tych ciągłych kłótni i nieporozumień. Ale czasu nie da się cofnąć. Nikt nie chce nawet spróbować czegoś zmienić, każdy upiera się przy swoich racjach i nie chce słyszeć, że druga osoba ma rację.  Jak mamy to zmienić?
***
Kolejny dzień w Studio On Beat. Ciągle tylko sprzeczki, kłótnie. Nic nie jest tak jak dawniej. Nikt nie potrafi się dogadać. Spadamy i nie możemy się złapać niczego, nie możemy się pogodzić...
***
Taki króciutki rozdział drugi. Mam nadzieję, że się podoba.

Pozdrawiam!
~ Tini :3

wtorek, 10 grudnia 2013

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Martina i Leo

Hejka!

Wlepiam ten pościk, aby Wam pokazać fotkę. Oto Leo i Tini:

Fajne, prawda? Zabieram się za kolejne rozdziały i wpisy, oraz czekam na pierwsze komentarze.

Pozdrawiam!
~ Tini :3

sobota, 7 grudnia 2013

Rozdział I

Hejka! Zapraszam Was na rozdział pierwszy pierwszego opka o naszej Violi...
***
Wczesny ranek, 06:00. Kolejny z tych kilku wolnych dni, kolejny dzień samotności. Tak wiele, a jednocześnie tak mało... Czasem złe, czasem wręcz przeciwnie. Jednak nie zamierzam teraz wygłaszać monologu. Dzień jeszcze do końca nie wstał, ale ja już tak. Pora wyjść i spotkać się z resztą. Nie mogę się tego doczekać...
***
Siedzimy w parku, na razie nic ciekawego się nie dzieje. Myślami wracam do tamtych dni, gdzie nigdy nie było nudno, tylko zawsze głośno i wesoło...
***
Flashback:

- Hej, Viola! - usłyszałam krzyk Fran. Stała razem z Cami, Maxim i resztą kilkadziesiąt metrów ode mnie.
- Hejka! - zawołałam w odpowiedzi. Mieliśmy się razem wybrać do Resto Band. Bardzo się cieszyłam, bo znów wszyscy mogliśmy się spotkać po wakacjach.

End Flashback.
***
Z zamyślenia wyrwał mnie głos Cami.
- Violetta, wszystko w porządku? - spytała. Nie miałam w zwyczaju siedzieć cicho, więc pewnie się trochę zmartwiła.
- Jasne Cami. Wszystko OK. - odparłam.
Zapowiadała się chyba jakaś zmiana, ale o niej miałam się dowiedzieć później...
***
Sorki, że rozdział taki króciutki. Nie mam za bardzo weny, rozumiecie. Ciężko było to pisać, ale niedługo postaram się wam to wynagrodzić.

Pozdrawiam!
~ Tini :3

czwartek, 5 grudnia 2013

Prolog.

Hej!

No to zaczynamy!
***
"Drogi Pamiętniku!
Dziś będzie wielki dzień. Zbliża się koncert charytatywny dla dzieci z biednych rodzin. Będziemy śpiewać i tańczyć, by uzbierać pieniądze na potrzeby dzieciaków. Miejmy nadzieję, że się nam to uda.
Love,
Violetta.
***
Właśnie skończyłam wpis do pamiętnika. Jeszcze musiałam przygotować się na występ. Spojrzałam na TO jedno zdjęcie. Wszyscy uśmiechają się, są szczęśliwi. Kiedyś było inaczej. Kiedy wróciliśmy z tatą do Buenos Aires wszystko było inne. Wtedy jeszcze nie miałam tak wspaniałych przyjaciół. A teraz? Przyjaciół mam wielu, ale czy jest ktoś, kto kocha szczerze? Niedługo się o tym przekonam...
***
No, to mamy prolog! Mam nadzieję, że się wam spodoba. Proszę o komentarze!

Pozdrawiam!
~ Tini :3

Co powiecie na opko?

Heej!!

Co powiecie na to, żebym napisała opowiadanie o Violi i reszcie? Takie przeze mnie wymyślone? Czekam na komy!

Pozdrawiam!
~Tini :3